Ekspert

 Łukasz Kwiecień

Emerytura: Możesz liczyć także na siebie

Łukasz Kwiecień
Investment Communications Director, Pioneer Pekao TFI S.A.
24 January 2011

Jeśli nie zaczniemy oszczędzać pieniędzy na przyszłość, w dniu przejścia na emeryturę otrzymamy jedną trzecią tego, co zarabialiśmy. Na szczęście istnieją produkty, które w odkładaniu bardzo nam pomogą.



W finansach jest trochę jak w życiu - jeśli potrafi się liczyć, najlepiej jest liczyć na siebie. Emerytura wypłacana z pierwszego (ZUS) i drugiego filaru (OFE) może nas niemile zaskoczyć. Według wszelkich szacunków rządu, niezależnie od zmian w systemie emerytalnym, o którym się dyskutuje, stopa zastąpienia przyszłych emerytów w 2060 r. oscyluje między 28-34 procent. Czym jest stopa zastąpienia? To po prostu relacja wysokości naszej emerytury do ostatniej pensji - innymi słowy w dniu, gdy przejdziemy na emeryturę nagle z 3300 zł pensji otrzymamy mniej niż 1100 zł miesięcznej emerytury.  Niewątpliwie nasz poziom życia będzie musiał ulec diametralnej zmianie. Dlatego regularne odkładanie nawet niewielkich kwot jest bardzo ważne.

Aby nieco polepszyć naszą sytuację powinniśmy, zacząć oszczędzać na własną rękę. Teoretycznie każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę, ale realia są zupełnie inne. W OFE, czyli drugim filarze, oszczędza niecałe 15 mln Polaków. W IKE, czyli trzecim, nieobowiązkowym filarze, niecałe 800 tys. z nas. Tymczasem regularne odkładanie nawet najmniejszych kwot, nieważne czy w OFE, IKE czy w inny sposób, może przynieść wymierne korzyści.

Oszczędzanie na swoją przyszłą emeryturę warto zacząć jak najwcześniej. Nie każdy z nas zdaje sobie sprawę z siły procentu składanego, który polega na tym, że odsetki, które uzyskamy np. w danym miesiącu stale doliczane są do ulokowanej przez nas na początku kwoty, a nie przelewane na np. osobny rachunek. Sprawia to, że kapitał, od którego naliczane są odsetki ciągle się powiększa.

Jednym z głównym argumentów tych, którzy nie oszczędzają, jest to , że na odkładanie ich po prostu nie stać. Ale oszczędzać warto każdą kwotę, nawet najmniejszą. Dla przykładu, załóżmy, że osoba urodzona w 1983 r. będzie odkładać regularnie zaledwie 10 zł miesięcznie, równowartość  dwóch soków owocowych. Załóżmy także, że owe 10 zł będzie zarabiać bezpieczne 6 proc. w skali roku - tyle można uzyskać np. w przypadku bezpiecznych obligacji państwowych. Aby urealnić obliczenia, załóżmy również, że średnioroczna inflacja w okresie oszczędzania, czyli 38 lat, wyniesie 3 procent. W momencie przejścia na emeryturę uzbieramy w tym przypadku prawie 8,5 tys. zł. kapitału, z którego będziemy mogli wypłacać sobie emeryturę. Z zaledwie dziesięciu złotych miesięcznie dzięki regularnemu oszczędzaniu tworzy się wartość kilku tysięcy złotych.

Można pójść o krok dalej i założyć, że odkładana miesięcznie kwota będzie wynosić nie 10 zł, a np. 50 zł - czyli zaledwie 1,6 zł dziennie, czyli mniej niż wartość paczki gum do żucia. W takim przypadku uzbierana kwota wzrośnie już do 42,5 tys. złotych. W ten sposób możemy stale powiększać nasze oszczędności, przy odkładaniu niecałych 1200 zł miesięcznie w momencie dojścia do wieku emerytalnego zostaniemy prawdziwymi milionerami z saldem na koncie wynoszącym dokładnie 1 mln złotych. 

Założenia: osoba urodzona w 1983 r., wiek przejścia na emeryturę 65 lat, średnia stopa zwrotu 6% rocznie, inflacja 3% rocznie, wpłaty miesięczne

Jak oszczędzać?

Sposobów oszczędzania na emeryturę jest tyle, ile wszelkich form inwestycji. Właściwie słowo oszczędzanie można śmiało zastąpić słowem inwestowanie - chodzi o każdą naszą inicjatywę, która pozwoli pomnożyć odłożone dziś środki w przyszłości. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy jest lokata bankowa - prosta, bezpieczna i szybka forma oszczędzania. Byłby to zapewne produkt idealny, gdyby nie stosunkowo niskie oprocentowanie. Przy tak długim horyzoncieodkładania pieniędzy, czyli kilkudziesięciu lat, przyszły emeryt może pozwolić sobie na odrobinę ryzyka i uzyskanie bardziej korzystnego oprocentowania.

Prostym i efektywnym sposobem pomnażana swojego majątku np. na emeryturę są fundusze inwestycyjne. Dzięki nim możemy skutecznie zdywersyfikować ryzyko na różne branże, instrumenty finansowe (akcje, obligacje) czy rynki na świecie. Co więcej, ogrom pracy wykonają za nas specjaliści z Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych TFI - to oni wybierają odpowiednie inwestycje i nimi zarządzają.

TFI oferują także różnego rodzaju programy systematycznego oszczędzania. To bardzo wygodne rozwiązania, które niejako pomagają nam w regularnym oszczędzaniu środków przez lata. Dzięki wbudowanym mechanizmom obligują nas do comiesięcznych wpłat i nie pozwalają na wcześniejsze skonsumowanie zysków. Ci, którzy mają kłopoty z regularnym odkładaniem części zarobków powinni rozważyć tę propozycję.

Niektóre z programów  potrafią nawet same zmieniać strategię inwestycyjną w zależności od długości inwestycji - tak, aby początkowo nieco więcej zaryzykować i uzyskać większy zysk, a potem - pod koniec inwestycji - chronić go.

Zarówno fundusze inwestycyjne, jak i lokaty czy akcje dostępne są pod wspólnym sztandarem trzeciego filaru, czyli IKE. Każdy z nas może założyć takie Indywidualne Konto Emerytalne, dzięki któremu, nie będziemy musieli płacić podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatki Belki). IKE to, jak sama nazwa wskazuje, nasze indywidualne konto emerytalne, dzięki któremu możemy "lokować" akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne z myślą o naszej przyszłości.

Najważniejszą korzyścią płynącą z oszczędzania w IKE jest uniknięcie 19 proc. podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki. Zamiast kupować wybrane jednostki funduszy i płacić podatek od zysków, możemy nabywać je w ramach IKE. Oszczędzanie w IKE wymaga od nas długoterminowego horyzontu inwestycyjnego, bo aby nie zapłacić podatku Belki, zaoszczędzone środki będziemy mogli wypłacić dopiero w dniu przejścia na emeryturę. Biorąc jednak pod uwagę zalety długoterminowego oszczędzania, powyższy wymóg powinniśmy uznawać bardziej za zaletę niż wadę. Podobnie rzecz ma się z maksymalnym poziomem wpłat na IKE, który regulowany jest ustawowo i obecnie wynosi nieco ponad 10 tys. zł. rocznie. Pozwala to oszczędzanie nawet 830 zł miesięcznie, choć jak pokazują powyższe wyliczenia każda, nawet najmniejsza kwota będzie dla nas procentować.

Powrót do listy wypowiedzi
Ta strona internetowa używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Wiecej informacji dostępne jest pod tym linkiem.
Zamknij